Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)

A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Nowy post - jutro:)
Mój brat przyjechał do domu na święta, więc ja sobie dziś wzięłam jego aparat i narobiłam zdjęć starym i nowym pracom. Ale wrzucę jutro, dziś jeszcze edytuję.
Moje małe marzenie się spełniło - mam filc :D
Tym razem bez szydełka.


New post - tommorow :)
My brother came home for Easter and today I take his camera and took photos of my new and old works. But I'll public them tommorow, now I'm editing them.
My little dream came true and I have this great material called filc in Polish and I-don't-know in English. 
And no crochet this time.

Dziś tylko jedno zdjęcie, bo mi się podoba;)
Now, just one photo which I like.


Ojej, prawie zapomniałam! Piosenka! Która będzie pasować na dziś? Hmmm... O, ta będzie w porządku.
Oh, oh, I almost forget! the song! Which one it should be today? Hmmm... Yeah, that one will be OK. 

Nie w moim stylu, ale ją uwielbiam.
It's not in my style, but adore it:)

środa, 13 kwietnia 2011

No photos - no writing

Ciągle brak mi aparatu:/ A za to przed Świętami mam tak dużo do zrobienia. Czasu coraz mniej i mniej, a %^*^ szkoła ten czas pożera.
Coś w moim życiu trzeba zmienić, tak myślę...


I still don't have the camera:/ But I have a lot to do before Easter. And it's less and less time, and my *** school is 'eating' my time:/  I think I have to change sth in my life... Yes,  that's good idea. 

Na dziś, ode mnie, dla Ciebie: po japońsku piosenka.  Przyjemna, prawda?
Today, from me, to You : a song in Japanese.  So nice piece of music, isn't it? 
And I like this actor, Haruma Miura;)  

wtorek, 29 marca 2011

I'm still here

I still remember about this blog, but I don't have time for writing.... Too many things are eating my time, and free time isn't 'free' now. Everything will be easier when this week will end finally.
But I still have crotchet in my hands. Or knits:)
Take care:) The allergens are everywhere!

And song: I love this guy's voice:)

wtorek, 8 marca 2011

Hmmm... wygląda na to, że muszę coś napisać. Jakoś mi dziś brak słów.
Hmmm... It looks like I have to write sth. But somehow words fail me. 
Więc: udało mi się kupić organzę (a właściwie spódniczkę w second-handzie, którą sprułam;) ) i zrobiłam swojego pierwszego w życiu kwiatka - broszkę.
So:  I managed to buy an organza (exactly it was a skirt, bought in second-hand and I ripped it;) ) and I made my first folwer. It's a brooch.


Nie jest idealny, wiem, ale i tak jestem z siebie dumna:)
It's not perfect, I know, but I'm proud of myself :) 

Próbowałam napisać jeszcze więcej, o kolczykach, moim nowym pomyśle, etc, etc, ale nie mogę dodać zdjęć. Co się dzieje z tym edytorem??? 
Napiszę więcej następnym razem:)

 I tried write more, about earring, mynew ideas, etc, etc, but I can't add any photos. 
What's going on with this editor??
I'll write more next time:)













niedziela, 27 lutego 2011

Późną nocą / Late at night

Zawsze, kiedy mam dużo do przemyślenia, uciekam w robótki. W ostatnim tygodniu było wiele spraw, więc powstało kilka par kolczyków:

Every time, when I have a lot to consider, I fall back on crochet. This week there was a lot of things, so I made few pair of earrings: 

  


Mam jeszcze zakładkę i mini-serwetki, ale muszę je jeszcze wykrochmalić, więc pokażę następnym razem.

 I've got also a bookmark and mini-napkins, but I have to starch them, so I'll show them next time.

Zrobiłam coś głupiego. Świadomie. Nie wiem już dlaczego i po co.
A teraz powinnam być w łóżku, a nie siedzieć przy komputerze.

I did sth stupid. Advisely. Right now, I don't know why and what for.
And now I should be in my bed, not sit ahead the monitor.

Na dobranoc pochwalę się jeszcze słoiczkami, jeden zrobiony dawno temu, drugi - zielony, w ferie, na warsztatach decoupage'u w bibliotece.

For 'goodbye'  I'm going to boast of  jars, one of them was made long time ago, second - green one, during the holidays, at decoupage workshops in libraty:)


Jak zwykle coś poszło nie tak i obrazek jest, jaki jest.
As always sth went wrong and the photo is what it is.

sobota, 19 lutego 2011

Nie-wyznań ciąg dalszy

Jako że ja stworzyłam drobiazg dla Domi-chan, ona stworzyła pewne cudo dla mnie:


 
Całość zapakowana w woreczek udłubany na drutach (a mnie druty fascynują, pewnie dlatego, że nie umiem nic poza prawymi oczkami) 


Do tego słodkości - czekoladka musi być, w końcu nasi bohaterowie ukochani są z anime; i jeszcze zdjęcia 'portfelówki' schowane  w karteczkach - przypominajkach. Całość zakończona, mimo wszystko, wyznaniem, po japońsku oczywiście.
 
Ilość zdjęć i bylejakość tekstu wynika z moich usilnych prób zapanowania nad komputerem i całą resztą 'inwentarza'. 
I ja nadal nie uznaję walentynek.
Dobranoc!