Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)

A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 grudnia 2013

Mikołaj z pazurem

Drogie Panie, Kajkosz w odsłonie prawie bożonarodzeniowej: 
W świątecznej zieleni, ale nie przesadnie miło i grzecznie. 
Co byście powiedziały na ostry gadżet podczas wigilijnej kolacji? :)


Od daaawna mi się marzyła bransoleta z kolcami (ech, a myślałam, że nie poddaję się modzie), a kiedy Weraph poczyniła swój cudowny naszyjnik marzyła mi się pięć razy bardziej. No i po długim, długim czasie w końcu jest! 


Za tło robi nowy laptop <niech zginie nowy windows! > 
A, no i wzór chyłkiem podkradziony wspomnianej, genialnej Weraph :)

niedziela, 15 grudnia 2013

Nie żebym nic nie robiła

W nieustannym niedoczasie i niedo-pieniężeniu trudno mi pracować, ale coś spod palców wychodzi. Dziś pokażę Wam tylko 'zajawki', ale jest szansa, że niedługo odwiedzę wszystkie potrzebne sklepy i je wykończę. Od najstarszych, proszę państwa!

wisior nr 1:

Kolczyk, jeden z pary:

 Bransoleta z pazurem:

I to, co widać w tle na poprzednim zdjęciu, wisior nr 2:

A teraz potrzebuję Waszej pomocy: jaki prezent może ucieszyć trzynastolatkę? Nie książka, biżuteria to zbyt sztampowe, nie jestem pewna, jakiej muzyki słucha (bo od wakacji mogło się przecież sporo zmienić). Ze wszystkich prezentów ten jest najtrudniejszy ;)


niedziela, 20 października 2013

Tak sobie dłubię

Długo mnie nie było, prawda?

Uporałam się w końcu z grubaśnym ukośnikowym sznurem i wykończyłam go rezygnując z zapięcia.


Wydłubany na 12k w rzędzie, z wzoru Frydzi, który troszkę zmodyfikowałam.
Grubaśny tym bardziej, że z koralików 8o.


Wiecie, chusta mi się marzy. Taka ażurowa, ale ciepła i miękka. Akcja "szukanie włóczki idealnej" trwa :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Sto nóg miała

a daleko nie zaszła... :) Gąsienica mała. 
Nasz związek trwał dość krótko, w sobotę ją wykończyłam, w niedzielę posłałam w świat. 


Zrobiona z czarnych 11o, nebulowych magatam i czerwonych knorrków. 
Knorrki były kupione dawno temu, oszczędzam je, bo teraz w Empikach widzę same nudne resztki. Ktoś wie, dlaczego? Innych koralików jest sporo, ale drobnicy coraz mniej a czasem i wcale nie ma.


czwartek, 1 sierpnia 2013

Zieloności

Na początek, mały zielony "zwyklaczek" na 5k w rzędzie, z Trans Rainbow Dark Peridot 11o. Ot, żaby dać dłoniom zajęcie. Myślę, że kiedyś doczeka się jeszcze jakiejś zawieszki, żeby było bardziej uroczo.  


Drugie dziecko dzisiejszego posta to grubasek, na jakiego miałam ochotę od dawna. Ta ochota nasiliła się jeszcze bardziej kiedy trafiłam do Effci, która ślicznych grubasków produkuje sporo. 
Podobają mi się płaskie końcówki, ale ostatnio jestem w kryzysie finansowym ("ostatnio"? chyba "od zawsze") więc wykorzystałam, co miałam.
Mieszanka różnych, pojawiających się tu wcześniej zielonych + nebula, wszystko 11o na chyba 16k w rzędzie. Albo 18,  nie pamiętam :)
A! Zapomniałam dodać, że to pierwszy w mojej karierze udany ukośnik. Podejmowałam wiele prób nauczenia się tej techniki, ale za żadne skarby nie mogłam jej opanować. W końcu stwierdziłam, że nie będzie ukośnik pluć nam w twarz! i pokonałam dziada :)

poniedziałek, 29 lipca 2013

Czarno!

Zauważyłyście, że od pewnego czasu w sieci modne są twory z zamków błyskawicznych? Mnie, prawdę mówiąc, nie kupują, ale pomyślałam, że wzór zamka nie jest zły.


Powstał więc naszyjnik z wzorem inspirowanym właśnie zamkiem. Czy podobny, samy oceńcie. 
Powiem tylko, że schemat był podstępny w swej prostocie - ciągle myliłam liczbę koralików. Co okazało się, oczywiście dopiero podczas szydełkowania...


Wykończyłam ceramicznymi kuleczkami w kolorze niby-czerni i fioletu, oraz posrebrzanym elementem i łańcuszkami. 
Koraliki to Toho, 11o czarne i 8o hematyty.

Ufff jak gorąco! 
Ja ratuję się kawą, a Wy? :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Paskom mówimy stanowcze tak!

Wymyśliło sobie babsko paski. Ale pionowe. Wymyśliło to i zrobiło.
Właściwie to bez trudu, bo pokombinowałam  na wzorze gąsienicy.

Krótki to naszyjnik z Hexów 11o Metallic Nebula i SL Black Diamond. Z zapięciem ma 46 cm, ładnie układa się na szyi. Nie za krótki, nie za długi.
Tak! Mówiłam, że nie podobają mi się kanciastości, ale hexy mnie przekonują o wiele bardziej niż trójkąty. Na ten sznur zużyłam po jednym opakowaniu obu kolorów, co daje mniej więcej 1800 koralików. Brzmi nieźle!
Zapięcie mnie urzekło zupełnie. 

Kochane, wracam do sesji. Najcięższe dopiero przede mną, trzymajcie kciuki!

piątek, 14 czerwca 2013

Radosne Trio

Kontynuując temat monochromatyczności, w którym się ostatnio czuję bardzo dobrze:


Zielona krateczka, którą zaczęłam nawlekać chyba jeszcze przed Wielkanocą i co jakiś czas dorzucałam parę centymetrów na nitkę. Tak, że w końcu nie wiedziałam, jaki to wzór ;) I zostałam bardzo mile zaskoczona tą krateczką. Nie jest to mój twór, żadnych praw sobie nie roszczę, niestety, mam to zapisane na dysku i nie wiem skąd pobrane... 
Kolorki to Milky Kiwi, Turqoise <nadal:)>, Trans-Rainbow Dark Peridot i SL Frosted Green Emerald. 


 Dokładnie te same kolory i wzór co w bransoletce dla Orlicy, tak mi się spodobały, że zrobiłam drugą. Dorzuciłam mniej ozdobne zapięcie i srebrny kwiatuszek. 
Kolory dopiszę, jak poznajduję nazwy, na pewno jest tu Inside Color Crystal/Snow Lined i SL Milky Lavender.



A tu niebieskości powstały trochę z musu "muszę coś porobić, ale nie bardzo mam z czego" :) 
Ceylon Forget-Me-Not i inni. 

Posty idą z automatu, ja się rozkoszuję sesją. technicznie zaczyna mi się dopiero 17 i trwa do 26, ale milczeć będę pewnie dłużej. Trzymajcie kciuki!

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Plątacz

 Taki sobie komplet powstał jakiś czas temu. Porządny kawałek sznurka 5k o długości 92 cm, bransoletka standardowa.

Kolory to Milky Kiwi <no uwielbiam ten kolor!>, cośtam Turqoise, albo się mylę i SL Frosted Amethyst. 
Całkiem sympatyczna kolorystyka na lato. 

Oddam w dobre ręce! 
Idą wakacje, potrzebuję pieniędzy ;)


O, nauczyłam się robić kawę po turecku :) Nie w tygielku, a w rondelku, bo nie mam, nie wiem, czy smakuje jak prawdziwa, bo nigdy nie piłam ;) Ale mam wrażenie, że "kopie" mocniej niż zwykła, co mi odpowiada. 

Wiedźmo, cieszę się, że czujemy kubeczkowe porozumienie ;) Czerwony jest współlokatorki, ale doskonale dogaduje się z Buką i Włóczykijem ;)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Więcej koloru!

Tak, tak, zostałam pokonana. Przy całej sympatii do Pani Zimy nawet mi chce się już Wiosny. Każdy orze  jak może, ja bawię się kolorami, a ostatnio mam chęć na pastele i tonacje 'mono'. Dzisiaj kolejne 2 bransoletki, niejako do kompletu z jedną z poprzednich. Wędrują do sklepiku, zapraszam!

 Ceylon Rice Puddnig, Ceylon Peach Cobler, Ceylon Impatiens Pink i Anielinka Wiosenna. Wiosenna, bo według mnie jej skrzydełka wyglądają trochę jak listki.
 Silver-Lined Amethyst, Opaque-Rianbow Oxblood i sukienka. Sukienka, jak widać, na temperatury zdecydowanie dodatnie.

I cała wesoła rodzinka razem z Baletnicą. Myślę nad powiększeniem tej ferajny. Ciekawe, co z becikowym? :)

poniedziałek, 18 marca 2013

Lubicie trójkąciki?

Ja sama nie wiem. Ostatnio 2 paczuszki Toho Triangle rzuciło się na mnie z krzykiem "Weź nas! Weź nas ze sobą!", i co miałam zrobić? Wzięłam, powymyślałam, nawlekłam i wydziergałam. I jest sobie taki twór, a może nawet tfór, o którym nie potrafię stwierdzić, czy mi się podoba. 


 Na plus trzeba zaliczyć kolory: Opaque-Lustered Lt Beige i Silver-Lined Gray. Beige jest perłowy i bardzo elegancko współgra z szarością, tworzą miły dla oka duet.
Za to do minusów zaliczyłabym wydajność, do zrobienia standardowej bransoletki poszło więcej koralików niż kiedy używam Round. Ale to mierzone "na oko" po ilości pozostałej w woreczku.

Kanciastość koralików jest miłą odmianą, ale chyba mnie nie porywa;) 

Może jeszcze kiedyś coś, a może nie. Z tą rozstanę się bez bólu:)



piątek, 22 lutego 2013

Pastelowej baletnicy

nie przeszkodzi nawet rąbek spódnicy;) Wygrzebuję ostatnie zdjęcia z dysku, bo ustałam twórczo, nie z własnej woli.
Przeurocze połączenie pastelowych zieleni, szkoda, że na zdjęciu tego nie widać tak, jak w "realu". Baletnica miała poczekać, aż dorobię naszyjnik do kompletu, ale zabrakło mi koralików i czasu...
Zawieszka z tancerką jest piękna. Koraliki to Toho 11o: Milky Kiwi,  Trans Rainbow Dark Peridot; 80 Ceylon Celery i nie wiem co. Zgubiłam woreczek z nazwą, jeśli wiecie co jeszcze tu wsadziłam, podpowiedzcie:)

 I znów gąsienicuję. A co! I jakoś pasuje mi do nich błękit, nie wiem, dlaczego:)
 Toho 11o Ceylon Forget-Me-Not, Inside Color Rainbow Crystal/Light Capri i Magatama Opaque Jet.

A to jest bransoletka przyszłościowa. Całość pokażę w (bliżej nieokreślonej) przyszłości, kiedy ją wykończę.

Zmykam do nauki, a Wam, moje drogie, zostawiam piosenkę, która chodzi mi po głowie od kilku dni. Można się porządnie zasłuchać i rozmarzyć.


Matthew Barber & Jill Barber - All I Have To Do Is Dream

PS. Po cichutku i jeszcze niekonkretnie, ale myślę nad jakimiś cukierkami dla Was:)

piątek, 8 lutego 2013

Zaległości, zaległości

Zaległe bransoletki:
 Krateczka, taka sama jak TA, tylko zapięcie w kolorze miedzi

 Tu kolejna powtórka, siostra TEJ.
Nie lubię się powtarzać ale czasem "hurtowo" nawlekam więcej koralików żeby zaoszczędzić trochę czasu:)

 Moja pierwsza ze złotym wykończeniem. Koraliki tu użyte to Toho 8o: Opaque Navy Blue, Opaque Cherry i SL Topaz. 

Ta inspirowana była ludowymi strojami Samów, kolory dokładnie te same co w powyższej z dodatkiem SL Frosted Green Emerald. Myślę, że powstanie jeszcze coś w ten deseń, bo Samowie przyciągają moją uwagę od dłuższego czasu.

Ostatnia i niebiesko-biała są jeszcze dostępne na sklepikowym blogu.

sobota, 2 lutego 2013

Bliźniacze robaczki

Druga w mojej działalności gąsienica:

 I trzecia, która jest w zasadzie bardziej zielona niż na zdjęciu:

W komplecie powędrowały do Dominiki:)
Dość długo opierałam się pokusie jaką były koraliki typu Magatama, ale jak widać niesłusznie:) Strasznie mi się spodobały bransoletki caterpillar i na tych na pewno się nie skończy;)
Jeśli chodzi o kolory to były to Toho 11o Metallic Nebula, Trans-Rainbow Dark Peridot, Toho Magatama 3mm Metallic Nebula i KnorPrandell Bordowe 2,5mm.

wtorek, 27 listopada 2012

Krateczka - porzeczka

Dziś dość stonowana kolorystyka i krateczkowy wzór. Tak dawno nie robiłam niczego z bardziej skomplikowaną sekwencją, że nawlekanie i szukanie błędów było mordęgą ;) Ale efekt końcowy spodobał mi się na tyle, że już-już zabierałam się do nawlekania naszyjnika, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie mam końcówek i zapięcia. 
Wiecie może, gdzie w Poznaniu można dostać mosiężne elementy? Szukałam, szukałam, znaleźć nie mogę, a przecież nie opłaca mi się zamawiać tylko takich drobiazgów przez internet.

Koraliki to Toho 8o Opaque Frosted Jet <chyba> i SL Crystal oraz KnorrPrandell 2,5mm Czarna porzeczka. Bardzo sympatyczny kolor, ale pod względem równości do Toho się nie umywają. Niestety. 

Bransoletka trafia do sklepiku www.kajkoszowo.blogspot.com :) Zapraszam, jeśli ktoś chętny.

PS. Niechże już spadnie śnieg! Jak ja nie lubię takiej listopadowej szaroburości! 

wtorek, 20 listopada 2012

Zimowe kwiaty / Winter flowers

Dawno nie koralikowałam, więc przyszedł czas na nowości.
Jedna bransoletka w tonacji zimowej (tak, czekam na śnieg;)) :

Z Toho 8o SL Frosted Crystal i matowych koralików Knorr prandell 2.5 mm w kolorze turkusowym. Do tego posrebrzane zapięcie w kształcie listka i śnieżynka. Może i zapięcie nie pasuje do śnieżynki, ale chwilowo inszego nie miałam ;)

Druga to reaktywacja pokazywanej TU szaro-fioletowej. Zmieniłam końcówki i zapięcie i moim zdaniem sporo na tym zyskała.

Nadal w klimatach najdalszej północy :)

czwartek, 8 listopada 2012

Słodko / Sweet

Miała być słodka i urocza. Nie wiem, czy wyszło, ale kolory chyba dziewczęce, prawda? Bransoletkowy dodatek do filco-torby na słodką 13tkę. Zdjęcia mi się zawieruszyły i nie pokazałam wcześniej.
It had to be sweet and cute. I'm not sure if it really is, but colours are girlish, aren't they?
An "extra" I added to felted bag (which was a gift for sweet 13), but I forgot about it and that's why I post it so late.
 Z sową, coby modnie było!
With an owl, teenagers like fashionable trifles. At least I hope they do :)

Koraliki, jak zawsze, Toho 8o, ale kolorów nie pomnę. Wiem, że kupując różowy nastawiłam się na fiolet, a przyszło to. Cóż, nie ma chyba koloru którego nie dałoby się dopasować do jakiejś okazji, prawda? 
Toho 8o, but I can't remember names. I just remember that buying pink beads I was expecting to get violet. But even if I don't like the colour personally there always is something where it is suitable, right?

Poza tym chwilowy zastój robótkowy. W zabawie dostała mi się 'nikka' i muszę przyznać, że dałyście mi zagwozdkę ;) A, efekt pojawi się prawdopodobnie później niż w sobotę, bo w piątek wybieram się na noc z "Władcą Pierścieni" :) 
You chose "nikka" in my game. Won't be easy for me to create something with this word:) And, the work can be posted later (not at saturday) bcoz tommorow I'm going to "LOTR" night in cinema:)  

A taką mam dzisiaj dla Was piosenkę: Today's song from me to you:
Sofia Jannok: "Liekkas"
Przecudna jest. "Liekkas" znaczy "ciepło" w języku Samów. I czyż nie ciepło bije z tej piosenki?:)
 "Liekkas" means "warm" in Sami's language. Isn't this song warm? :)  Love it.

wtorek, 23 października 2012

Metsä

Odzew na moją prośbę był zaskakująco słaby, ale mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do dalszego pomagania mi w nauce. Blog jest dla mnie ważniejszy rękodzielniczo, dlatego wzięłam pod uwagę głos Tuome, która wybrała dla mnie las. Może w tym tygodniu jeszcze coś leśnego stworzę, ale na razie pod to hasło "podpinam" wrzosowo-leśny komplecik, który zaczęłam na początku lata i odszedł w zapomnienie z powodu innych projektów. Skończyłam go w zeszłym tygodniu i od razu pokochałam:) Z założenia miał być mój, więc jest w nim kilka niedoskonałości, których nie naprawiałam, bo mi zupełnie nie przeszkadzają, ale w świat bym ich nie posłała.
 
Komplet składa się z bransoletki i naszyjnika, w kolorach, które mi kojarzą się właśnie z lasem i wrzosowiskami. Koraliki TOHO SL Frosted Lt Tanzanite, SL Frosted Green Emerald i SL Green Emerald, wielkość to 8o i 11o. Zieleń miała być tylko jedna, ale "machnęłam się" dokupując koraliki, dlatego naszyjnik składa się z dwóch rodzajów. To też mi już nie przeszkadza;)

 Do tego mosiężne zapięcia w kształcie listków i okrągłe. Czy tylko mi się ono ciągle rozpina? Dlatego w bransoletce listek jest do ozdoby, a do zapinania drugie, okrągłe zapięcie. A, no i malutki dzwoneczek:) Uwielbiam je :)

Naszyjnik ma długość ok. 110 cm i choć można go zapiąć i nosić jako podwójny, ja najczęściej zawiązuję supełek i pozwalam mu "dynać".
Miały być jeszcze nieduże, oplecione kuleczki, ale chyba byłoby za dużo wszystkiego i zostanie tak, jak jest.

To jak, wywiązałam się z zadania? :)

piątek, 14 września 2012

Rajskie ptaki

Część pierwsza pomarańczowego prezentu. TOHO 8o Silver Lined Lt Topaz i Frosted Hyacinth. Ten drugi zupełnie mnie oczarował. Koraliki są kwintesencją pomarańczu, pięknym i żywym odcieniem. Na tym zdjęciu widać właśnie kolor i umiejscowienie pawiej zawieszki na początku, a pozostałe są, bo mi się podobają. A co!
This is 1st part of orange gift. Bracelet made of TOHO 8o Silver Lined Lt Topaz and Frosted Hyacinth. Second colour fascinates me, it's so brigth and beautiful tone of orange.  This photo shows the colour and charms (it's place at the beginning), next I've put here bcoz I like them.  
 
 Nowe urocze zapięcie, koliber z kwiatuszkami. Jest śliczne, ale zapina się diabelnie trudno. Ale nie ja będę ją nosić;)
New model of buckle, a humming-bird and flowers. It's charming but hard to button up. But it won't be me who'll have this trouble;) 
 Przemyślawszy sprawę paw został odczepiony od zapięcia i zawieszony na luźno latającym kółeczku na sznurze. Rybka lubi pływać, ptaszek lubi latać, prawda? :)
After a moment of thinking I changed place of peacock. Birds like to fly, so it 'flies' hooked with a hook on a bracelet. 
Do zdjęć posłużył imbryk, którego przez rok nie udało mi się zbić. Szczęściarz! :D
Today my photomodel was kettle which I heven't managed to break yet. Lucky guy! :)

Przed chwilą mi YT to podpowiedział. Można posłuchać, prawda?
Życzę Wam statecznej jesieni:) Pogody wszelakiej nie unikniemy, ale niech zmiany te nie będą gwałtowne
I wish you calm fall. We can't avoid changes, sunny and and rainy weather, but I suppose nobody likes moody weather;)