Gorąco, strasznie gorąco. A im jest goręcej, tym bardziej ja jestem śpiąca. Od ostatniego posta zrobiłam kilka rzeczy, ale ciągle nie mam aparatu. Już niedługo będę mieć, przynajmniej mam nadzieję.
Więc dziś jedno zdjęcie, żebyście o mnie nie zapomnieli. To mój pierwszy raz, ale już pokochałam Burzę.
Piosenka? Jest i piosenka. Mój ulubiony instrumental.
A song? Yes, I have one for you. My favourite instrumental.
Hot, terribly hot weather! And the hotter weather is, the more sleepy I am.
I've made some things since last post, but I still don't have camera. They're waiting for photos. I'll have the carmera soon, I hope.
So just one photo, so you don't forget me. It was my 1st time on a horseback, but I've already loved Burza.
Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)
A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<
wtorek, 7 czerwca 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
Jak obiecałam, tak nowe zdjęcia:)
Nie są najlepsze te prace, ale wcześniej nie miałam aparatu, a tera nie mam już jajek.
As I promised yesterday, new photos:)
These works aren't the best, but I haven't got camera earlier and now I haven't got these eggs.
To małe stworzonko to moja pierwsza praca z filcu niebędąca pisanką. Wiem, że nie jest zbyt udane, ale i tak je lubię. Potrzeba mu imienia:)
Oh, it's a little creature, my first work made of this material which is not the egg :) It isn't good, I know, but even so I like it. And it needs a name!:)
I troszkę kolczyków. Stare, jednak przed Świętami nie było czasu na nowe.
And some earrings. A bit old, but befere Easter I haven't time to do new ones.
Mam ich jeszcze więcej, ale muszę już lecieć.
I have more, but I gotta go now.
Piosneneczka, piosenka, piosnka, metalowa.
Hunter - Pan's Labirynth
Song, song, song, a metal song.
Nie są najlepsze te prace, ale wcześniej nie miałam aparatu, a tera nie mam już jajek.
As I promised yesterday, new photos:)
These works aren't the best, but I haven't got camera earlier and now I haven't got these eggs.
To małe stworzonko to moja pierwsza praca z filcu niebędąca pisanką. Wiem, że nie jest zbyt udane, ale i tak je lubię. Potrzeba mu imienia:)
Oh, it's a little creature, my first work made of this material which is not the egg :) It isn't good, I know, but even so I like it. And it needs a name!:)
I troszkę kolczyków. Stare, jednak przed Świętami nie było czasu na nowe.
And some earrings. A bit old, but befere Easter I haven't time to do new ones.
Mam ich jeszcze więcej, ale muszę już lecieć.
I have more, but I gotta go now.
Piosneneczka, piosenka, piosnka, metalowa.
Hunter - Pan's Labirynth
Song, song, song, a metal song.
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Nowy post - jutro:)
Mój brat przyjechał do domu na święta, więc ja sobie dziś wzięłam jego aparat i narobiłam zdjęć starym i nowym pracom. Ale wrzucę jutro, dziś jeszcze edytuję.
Moje małe marzenie się spełniło - mam filc :D
Tym razem bez szydełka.
New post - tommorow :)
My brother came home for Easter and today I take his camera and took photos of my new and old works. But I'll public them tommorow, now I'm editing them.
My little dream came true and I have this great material called filc in Polish and I-don't-know in English.
And no crochet this time.
Dziś tylko jedno zdjęcie, bo mi się podoba;)
Now, just one photo which I like.
Ojej, prawie zapomniałam! Piosenka! Która będzie pasować na dziś? Hmmm... O, ta będzie w porządku.
Oh, oh, I almost forget! the song! Which one it should be today? Hmmm... Yeah, that one will be OK.
Nie w moim stylu, ale ją uwielbiam.
It's not in my style, but adore it:)
Mój brat przyjechał do domu na święta, więc ja sobie dziś wzięłam jego aparat i narobiłam zdjęć starym i nowym pracom. Ale wrzucę jutro, dziś jeszcze edytuję.
Moje małe marzenie się spełniło - mam filc :D
Tym razem bez szydełka.
New post - tommorow :)
My brother came home for Easter and today I take his camera and took photos of my new and old works. But I'll public them tommorow, now I'm editing them.
My little dream came true and I have this great material called filc in Polish and I-don't-know in English.
And no crochet this time.
Dziś tylko jedno zdjęcie, bo mi się podoba;)
Now, just one photo which I like.
Ojej, prawie zapomniałam! Piosenka! Która będzie pasować na dziś? Hmmm... O, ta będzie w porządku.
Oh, oh, I almost forget! the song! Which one it should be today? Hmmm... Yeah, that one will be OK.
Nie w moim stylu, ale ją uwielbiam.
It's not in my style, but adore it:)
środa, 13 kwietnia 2011
No photos - no writing
Ciągle brak mi aparatu:/ A za to przed Świętami mam tak dużo do zrobienia. Czasu coraz mniej i mniej, a %^*^ szkoła ten czas pożera.
Coś w moim życiu trzeba zmienić, tak myślę...
I still don't have the camera:/ But I have a lot to do before Easter. And it's less and less time, and my *** school is 'eating' my time:/ I think I have to change sth in my life... Yes, that's good idea.
Na dziś, ode mnie, dla Ciebie: po japońsku piosenka. Przyjemna, prawda?
Today, from me, to You : a song in Japanese. So nice piece of music, isn't it?
And I like this actor, Haruma Miura;)
Coś w moim życiu trzeba zmienić, tak myślę...
I still don't have the camera:/ But I have a lot to do before Easter. And it's less and less time, and my *** school is 'eating' my time:/ I think I have to change sth in my life... Yes, that's good idea.
Na dziś, ode mnie, dla Ciebie: po japońsku piosenka. Przyjemna, prawda?
Today, from me, to You : a song in Japanese. So nice piece of music, isn't it?
And I like this actor, Haruma Miura;)
wtorek, 29 marca 2011
I'm still here
I still remember about this blog, but I don't have time for writing.... Too many things are eating my time, and free time isn't 'free' now. Everything will be easier when this week will end finally.
But I still have crotchet in my hands. Or knits:)
Take care:) The allergens are everywhere!
But I still have crotchet in my hands. Or knits:)
Take care:) The allergens are everywhere!
And song: I love this guy's voice:)
wtorek, 8 marca 2011
Hmmm... wygląda na to, że muszę coś napisać. Jakoś mi dziś brak słów.
Hmmm... It looks like I have to write sth. But somehow words fail me.
Więc: udało mi się kupić organzę (a właściwie spódniczkę w second-handzie, którą sprułam;) ) i zrobiłam swojego pierwszego w życiu kwiatka - broszkę.
So: I managed to buy an organza (exactly it was a skirt, bought in second-hand and I ripped it;) ) and I made my first folwer. It's a brooch.
Hmmm... It looks like I have to write sth. But somehow words fail me.
Więc: udało mi się kupić organzę (a właściwie spódniczkę w second-handzie, którą sprułam;) ) i zrobiłam swojego pierwszego w życiu kwiatka - broszkę.
So: I managed to buy an organza (exactly it was a skirt, bought in second-hand and I ripped it;) ) and I made my first folwer. It's a brooch.
Nie jest idealny, wiem, ale i tak jestem z siebie dumna:)
It's not perfect, I know, but I'm proud of myself :)
Próbowałam napisać jeszcze więcej, o kolczykach, moim nowym pomyśle, etc, etc, ale nie mogę dodać zdjęć. Co się dzieje z tym edytorem???
Napiszę więcej następnym razem:)
I tried write more, about earring, mynew ideas, etc, etc, but I can't add any photos.
What's going on with this editor??
I'll write more next time:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









