Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)

A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<

niedziela, 23 października 2011

Łapiąc znaki zimy / Catching signs of winter

Jeśli ktoś kocha zimę, na ten przykład ja, to przez cały rok czeka na pierwszy śnieg. Na razie nie ma śniegu, ale noce są coraz zimniejsze. A rano na dworze widać igiełki szronu, dzięki któremu wszystko jest piękniejsze niż zwykle. A tu, kilka moich zdjęć (uczę się, ciągle się uczę) :)

If someone loves winter -e.g. me- he/she waits all year long for first snow. There's no snow yet, but nights are colder and colder. And in the morning there's white frost outside, which makes everything more beautiful than it is usually. A few of my photos :)




AtmAsfera jest zespołem niezwykłym, tworzy tak magiczną aurę, że w wyobraźni pojawiają się fantastyczne obrazy... Co widzisz, zamykając oczy?
AtmAsfera is un unusual band, they create so magical aura, that in one's mind appears fantastic pictures of... What do you see, when you close your eyes?


wtorek, 11 października 2011

Szydełkowa bransoletka / Crochet bracelet


   Ostatnio zrobiłam szydełkową bransoletkę z koralikami, ale zdjęcie jest bardzo słabe, bo robione w pośpiechu. Teraz cieszy (mam nadzieję) właścicielkę
Lately I've made a crochet barcelet with little beads. The photo is really poor bcoz it was done in a hurry. Now it enjoys its owner (I hope so).

  To dla duszy, a dla ciała robiłam niedawno sushi. Pierwszy raz, sama samiutka. Kucharz ze mnie jeszcze gorszy niż fotograf, ale smakowało to znacznie lepiej niż wyglądało.
That was for the soul, and for the body I did sushi. It was my first time cooking it, on my own. I am even worse cook than photograph, but sushi tasted better than it look in the photo. 

    Zapisałam się też na candy u sOWLshine, ale niestety nie wygrałam. Prace Magdy są przepiękne i strasznie zazdroszczę jej talentu. I takich pięknych kamieni:)
I've also signed up for candy at sOWLshine, but unfortunately I haven't won. Magda's works are really beautiful and I envy her her talent. And such great materials. 

   Nadal się nie poddaję i dziś zapisuję się do Zagrody. Może kiedyś dopisze mi szczęście
I don't give up and today I sing up at Zagroda. Maybe one day I'll have a bit of luck. 

 I like his songs, a bit old-fashioned, but still charming. :)
 Lubię jego piosenki, trochę starodawne, ale wciąż urocze:)

czwartek, 22 września 2011

Candy Na Miotle

Tak, tak, zapisałam się na candy na pysznym i ładnym blogu  namiotle.

Yes, yes, I singed up for a candy on yummy and lovely blog namiotle


A tu wrześniowa truskawka:)
And here is the september  strawberry:) (Poland is not a country where we have strawberries in autumn, but now the weather is warmer than in summer)



Miłej nocy
Have a good night 

poniedziałek, 19 września 2011

O Miłoszu i dla Marcela

O Miłoszu? Album (czy coś takiego) z kilkoma wierszami Czesława Miłosza wykonany na szkolny projekt.
About Miłosz? An album (or sth like that) with a few poems of Czesław Miłosz made for school project.





Nie specjalizuję się w scrapie, ale czasem lubię coś stworzyć:)
Jakość zdjęć słaba, oj, bardzo słaba.
I don't specialize in scrap, but sometimes I like to create something :)
The quality of photos is poor, really poor.

I jeszcze kartka dla Marcela z okazji Chrztu Św. Powstała nie bez problemów - a to nożyczki strzępiły papier, a to dziurkacz się psuł. Ostatecznie pierwszy projekt poszedł na straty a powstała taka, prosta i delikatna. Inspirowana karteczkami Elianki.
And also a card for Marcel on the occasion of the Baptism. It came into not without problems - once scissors shred paper, then puncher was broken. Finally my 1st project was lost and I made this one, simple and (I hope) gentle. Inspirated by Elianka's cards.



Długa notka, ale mam ochotę na jeszcze 2 zdjęcia z mojego ogrodu. Ciągle uczę się robienia zdjęć, mam nadzieję, że idzie mi coraz lepiej:)
Long post, but I would like to add also 2 photos from my garden. I'm still learning taking photos, and, I hope, I'm better and better:)

Nie jest to mój styl muzyki, ale ta piosenka hipnotyzuje. No i, Lauri jest z Finlandii, a ja Finlandię kocham;)
It's not my music style, but this song is hypnotizing. And Lauri's from Finland, country which I love so;) 

niedziela, 11 września 2011

Uczę się aparatu / Learning the cameraa

Długo mnie nie było, ale jestem. Niewiele robię, a jak już robię, to nie mam za wiele zdjęć. Ale mam już aparat, teraz uczę się jego obsługi. 

I wasn't here for a long time, but now I am. I don't do many works, and even if I do, I don't many have photos. But I already hace a camera, so I learn how to use it. 



Bardzo lubię szaliki, ten zaczęłam późną zimą, skończyłam w wakacje. Nie zrobiłam projektu, miał być cały gładki, a pomysł na warkocze pojawił się po kilku rzędach, dlatego szalik jest taki nierówny. Myślę, że na chłodne jesienne dni będzie jak znalazł - nie za gruby, nie za cienki.

I really like scarfs, this was started late winter and I finished it at holidays. I didn't do a project, is had to be smooth and an idea for the braids came out afret few rows, that's why it's so irregular. I think it'll be great for autumn's chills - not to thick, not to thin.

Długość: prawie 160 cm, szerokość: 45 cm, włóczka od babci;)
Lenght: almost 160 cm, width: 45 cm, the yarn I got from grandma.

And today's song: Miyavi - Jibun Kakumei  : Dzisiejsza piosenka

wtorek, 7 czerwca 2011

How sleepy I am...

Gorąco, strasznie gorąco. A im jest goręcej, tym bardziej ja jestem śpiąca. Od ostatniego posta zrobiłam kilka rzeczy, ale ciągle nie mam aparatu. Już niedługo będę mieć, przynajmniej mam nadzieję.
Więc dziś jedno zdjęcie, żebyście o mnie nie zapomnieli. To mój pierwszy raz, ale już pokochałam Burzę.

Piosenka? Jest i piosenka. Mój ulubiony instrumental.
A song?  Yes, I have one for you. My favourite instrumental. 

Hot, terribly hot weather! And the hotter weather is, the more sleepy I am.
I've made some things since last post, but I still don't have camera. They're waiting for photos. I'll have the carmera soon, I hope.
So just one photo, so you don't forget me. It was my 1st time on a horseback, but I've  already loved Burza.