Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)

A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<

czwartek, 31 października 2013

Razem robię

Na  blogu cisza i wiatr hula, ale u mnie się dzieje! Razem z Intensywnie Kreatywną i innymi Dziewczętami złapałam druty w dłoń i dziergam razem robioną chustę. O taka ma być: 


Zdjęcia produkcji własnej na początku przyszłego tygodnia. W chwili pisania tego posta jestem na etapie 33 rzędu pierwszego schematu i kombinuję, skąd wziąć koraliki. A tak, zapomniałam kupić, a przecież nie będę czekać bezczynnie do wtorku. 
I w ogóle to skąd ja wezmę tyle szpilek? 

Wszystkich zaciekawionych zachęcam! Wystarczą podstawowe umiejętności a kurs jest zrobiony idealnie i idiotoodopornie :) (no, ja ostatnio drutów dotykałam z rok temu, a daję sobie radę)

Za komplementy sutaszowe pięknie dziękuję, Nurrguli odpowiadam:
Kochana, nie udaję, ale sama się sobie dziwię, bo... najlepiej wyszedł mi pierwszy kolczyk! :) Drugi nie chciał się tak słuchać, a próba zrobienia kolejnego tworu skończyła się rzuceniem do szuflady na rzecz chusty:)

środa, 23 października 2013

Kajkosz i sutasz, czyli dlaczego się nie zarzekać

Tak, tak, Ci, którzy mnie znają osobiście nie raz słyszeli, że w życiu nie zabiorę się za sutasz.
Bo to pracochłonne, bo szyć trzeba, a ja przecież nawet guzika do spodni ładnie nie przyszyję, bo jakoś mnie nie pociąga ta technika. 
Teraz możecie się śmiać.


Za sprawą mojej kuzynki z Pracowni Życzeń  zmieniłam zdanie. 
W jej rozdaniu wygrałam malutkie, urocze kolczyki i już wiedziałam, że nie wytrzymam. 
Nie zamierzam się przerzucać zupełnie, ale może czasem coś :)


Co myślicie o tej próbie? :)


niedziela, 20 października 2013

Tak sobie dłubię

Długo mnie nie było, prawda?

Uporałam się w końcu z grubaśnym ukośnikowym sznurem i wykończyłam go rezygnując z zapięcia.


Wydłubany na 12k w rzędzie, z wzoru Frydzi, który troszkę zmodyfikowałam.
Grubaśny tym bardziej, że z koralików 8o.


Wiecie, chusta mi się marzy. Taka ażurowa, ale ciepła i miękka. Akcja "szukanie włóczki idealnej" trwa :)

środa, 25 września 2013

Poszukuję wzoru!

Patrzcie jakie urocze filiżaneczki!



Jeśli znacie wzór na te maleństwa, proszę, podzielcie się! Są tak niesamowicie słodkie, że chciałabym robić-już, teraz, natychmiast! :)

niedziela, 1 września 2013

Nie-moc i Muminki


Nic, ale to nic nie jest w stanie zmusić mnie do pisania. Ani dłubania.
Podrzucę Wam kilka Muminkowych grafik, które akurat mam pod ręką. 


Trochę oddają mój dzisiejszy nastrój, który ogarnął mnie zupełnie bez powodu.
Może to jesień? 

Chciałabym tatuaż z Włóczykijem. Kiedyś.
pinterest
taki, albo z tą grafiką:


Muminkowe kubeczki (i inny stuff) to coś o czym  marzę. 
kiedyś będę bogata, a wtedy...
będę mieć taką kolekcję :) 

Niech moc będzie z Wami!