Kajkosz ma sobie więcej z czarownicy niż z damy, a już najwięcej to ze złośliwej wiedźmy;) Rękodzieło mnie fascynuje i czepiam się niemal wszystkiego. A to, czego się czepię, zostanie uwiecznionej tutaj, bo... bo tak! :)
Kajkosz - yep, that's me - is more a witch than a lady, and the mostly is an ironic hag;) Handicraft is what fascinates me, I catch almost everything. And what i catch has to be showed here, because... because! ;)

A jeśli któryś z wytworów Kajkosza Cię oczarował i chcesz go mieć - napisz!
And if one of Kajkosz's works charms you and you want to have it - write to me!
>>>kajamakuch@gazeta.pl<<<

środa, 12 września 2012

Sieję zniszczenie. / I do destroy

Co raczej nie odpowiada moim zainteresowaniom. Dziś miałam pokazać Wam moją ulubioną filiżankę, ale ta jest już "świętej pamięci" bo przed chwilą strąciłam ją z biurka. O ja sierota! Więc jakieś-tam zapasy kolczykowe z którymi poajwiłam się na dożynkach. Nic nadzwyczajnego, ale coś pokazać trzeba, prawda?
That doesn't cerrespond with my interests. Today I wanted to show you my favourite cup, but I just have dropped it of my desk. I'm soo clumsy! So earrings I have prepared few weeks ago. Nothing extraordinary ;)

Na początek różności ze szklanych koralików. Oj, jakie nieostre zdjęcia.
For the beggining made of glass beads, blurry photos.

W te zdjęcia zaangażowana została brzoza. Możecie wymyślić dla niej imię:)
 In making those photos was involved birch-tree. You can think about name for it;)
Filcowane kuleczki, niebieskie zawieszone na dłuuugich łańcuszkach a czerwone na krótkich drucikach.
Felted balls, blue ones with long chains, red ones with short wire. 


 Wykorzystałam też miodowe beaded ballsy wyplecione już dawno, dawno temu i czekające na swoją chwilę. Oczywiście TOHO, ale jakie to kolory? Chyba Topaz i Lt Topaz, ale nie pamiętam. Na zdjęciu widać niedoskonałości, które normalnie wcale nie rzucają się w oczy.
Here are beaded balls I made long time ago and it was waiting for my ideas. Beads are, of course TOHO 8o, but I don't remember names. Probaly Topaz and Lt Topaz, but I'm not sure. In the photo you can see more imperfections  than seeing it live. 

A tu bransoletka dla koleżanki mojej mamy. Już trzecia, którą dla niej przygotowałam (pierwsza okazała się kolorystyczną pomyłką, a druga miała kuleczkę, której być nie powinno i pojawiła się w którymś poście) i też ma swoją wadę - jest za długa, więc przygotowałam mniejsze zapięcie. Silver Lined Frosted Lime Green, Sliver Lined Frosted Lemon i Silver Lined Frosted Suger Plum. Taki sam układ jak poprzednio:)
And bracelet for my mum's friend. 3rd I prepared for her (1st one had wrong colours, 2nd was with a ball which wasn't meant to be there and I showed it on blog). This one has a defect too - it's to long so I changed a buckle and I hope now it'll be OK. Silver Lined Frosted Lime Green, Sliver Lined Frosted Lemon and Silver Lined Frosted Suger Plum.
Piosenka, którą pamiętam jeszcze z dyskotek w podstawówce. Może to dziwne, ale naprawdę lubię ten zespół;)
Song I remeber from discos at my primary school. I still do like this band;)

PS. Sytuacja mieszkaniowa szczęśliwie rozwiązana:)

2 komentarze:

Nurrgula pisze...

No to masz babo placek, szkoda filiżanki. No ale... tak to bywa, nie ma co płakać. :) Ściskam!

Tuome pisze...

może chciała zrobić miejsce na nową ulubioną filiżankę? rozglądaj się :D śliczności, a brzoza to tylko Birke :P